Prawda wygrała… a my odzyskaliśmy spokój
Wezwaliśmy policję.
Wyjechali.
A my… zostaliśmy.
Z naszym domem.
Z naszym spokojem.
Z naszym dzieckiem, które już nigdy nie zwątpi, gdzie jest jej miejsce.
Bo dom nie należy do tych, którzy krzyczą najgłośniej.
Należy do tych… którzy są gotowi go chronić.
A Ty? Co zrobiłbyś na jej miejscu?